ANNA LANGFUS (ANNA REGINA STERNFINKEL)

 

Anna Langfus (1920­-1966) — Anna Regina Sternfinkel ur. się 20. stycznia, jej rodzicie Mosze Sternfinkiel oraz Maria (z domu Wajnberg) posiadali własną kamienicę przy ul. Browarnej 2, w której niegdyś mieli browar – oboje zginęli w obozach; Anna miała również starszego brata(M. Cottenet-Hage, Anna Langfus, [in:] Jewish Women’s Archive, http://jwa.org/encyclopedia/article/langfus-anna). Z informacji Romana Śląskiego, miejskiego kronikarza i byłego prezydenta Lublina, wynika że Langfusowie byli znaną w Lublinie rodziną żydowską – mieli m.in. biuro buchalteryjno-korespondencyjne „Buch-Kor” przy ul. Krakowskie Przedmieście 32. W 1929 r. została przyjęta do świeckiego gimnazjum żeńskiego – w tym samym czasie w tej szkole uczyły się Anna Kamieńska, Krystyna Mandelbaum oraz Julia Hartwig, znane polskie poetki. W 1937 r. otrzymała maturę w Liceum im. Unii Lubelskiej z następującymi ocenami: religia, łacina, matematyka – bardzo dobry, historia i nauki o Polsce współczesnej – dostateczny. Na jej świadectwie odnotowano również oceny z innych przedmiotów nieobjętych egzaminem, francuski, fizyka z chemią i higiena ocena dobra, ćwiczenia cielesne – dostateczny. Jej talent i zamiłowanie do pisania ujawniły się już w wieku 15 lat – jako uczennica liceum miała zgodę Dyrektor szkoły na publikowanie z tamtejszym czasopiśmie młodzieżowym „Filomata” (A. Zachariewicz, E. Rybicka, Anna Regina Sternfinkiel, „Scripotres” nr 1/2003 (27), s. 168.).

Dnia 9. października 1938 r. Anna poślubiła, w obecności Josefa Przysuchy – naczelnego rabina Lublina, Jakuba Rajsa (J. Rajs był chłopakiem z sąsiedztwa, synem Szlomy, współwłaściciela sklepu z dodatkami krawieckimi przy ulicy Cyruliczej 4.)1, z którym spotykała się regularnie od 1936 r. Zaraz po ślubie młodzi małżonkowie wyjechali do Belgii, gdzie rozpoczęli studia w Wyższej Szkole Włókienniczej w Verviers (J. Matyjasek, Dwie pisarki, „Jesteśmy. Biuletyn krakowskiej społeczności żydowskiej”, nr 8(9) 2015, s. 11.). Anna razem z Jakubem przyjechali w 1939 r. na wakacje do rodziców, do Lublina na Lubartowskiej 18, gdzie zastała ich wojna. W rozmowie z Clarą Malraux Anna Langfus powiedziała, że żałuje, że byli z mężem tak dobrymi studentami – gdyby musieli zdawać poprawki, zostaliby w Belgii: „Wszyscy moi koledzy, którzy nie zdali egzaminów, jeszcze żyją” (Tamże, s. 12.). W marcu 1941 r. Niemcy utworzyli getto „otwarte”. Szternfinklowie i Rajsowie zmuszeni do przeniesienia się tam, zamieszkali po sąsiedzku (Od wybuchu wojny obydwoje byli zaangażowani w działalność Państwa Podziemnego. J. Rajs został zamordowany w czasie wojny pod Warszawą, zaś Annę schwytano i wysłano do więzienia politycznego Płocku, gdzie pozostała aż do marca 1945.). Anna, po początkowym pobycie w lubelskim getcie, w 1941 r. wyjechała do Warszawy. Nawiązała kontakt z Armią Krajową i pod nową „aryjską” tożsamością jako Maria Leokadia Janczewska została łączniczką. W 1942 r., po deportacjach z lubelskiego getta i utworzeniu getta szczątkowego na Majdanie Tatarskim, zostało ono opuszczone przez Jakuba Rajsa wraz z rodzicami oraz matkę Anny (zginęła w maju 1943 r. w czasie powstania w getcie warszawskim) – ojca zamordowano w Lublinie pod koniec kwietnia 1942 r. Anna ukrywała się wraz z mężem po „aryjskiej stronie”. W 1943 r. zamordowani zostali, w skutek denuncjacji, ukrywający się na Żoliborzu, rodzice Jakuba (Zob. J. Langauer, „Skazana na Życie” – Anna Langfus, http://www.libertas.pl/recenzja_skazana_na_zycie_anna_langfus.html; http://www.sztetl.org.pl/pl/cms/wiedza/1131,anna-langfus-skazana-na-zycie/).

Dnia 29. listopada 1944 r. Annę i Jakuba Rajsów aresztowano w okolicach Legionowa podczas próby przejścia na „drugą stronę” frontu i uwięzieni przez gestapo w więzieniu w Nowym Dworze Mazowieckim. Jakub został tam rozstrzelany, a Anna, której nie zidentyfikowano jako Żydówki, uwięziona w Płońsku, gdzie prawdopodobnie doczekała wyzwolenia (Pozostała tam najprawdopodobniej do marca 1945 r.; E. Rybicka, Anna Regina, dz. cyt., s. 169.). Jako jedyna z rodziny przeżyła Zagładę, została „skazana na życie” (Książka „Skazana na życie” przedstawia historię dziewczyny, której wojna odbiera dzieciństwo i młodość. Rodzice Anny zginęli w gettach, jej pierwszy mąż został rozstrzelany przez gestapo, pozostała rodzina zginęła w obozie koncentracyjnym na Majdanku.) i podobnie jak bohaterka jej powieści, wróciła do Lublina (Zob. Anna Langfus skazana na życie, http://www.sztetl.org.pl/pl/cms/wiedza/1131,anna-langfus-skazana-na-zycie/). „Powojnie” w Lublinie to tylko kilka luźnych informacji o powrocie do domu, doświadczeniu teatralnym w Studium Dramatycznym Karola Borowskiego i Eleonory Frenkiel-Ossowskiej. Wykazywała duże zdolności będąc ulubioną uczennicą K. Borowskiego, choć jak sama twierdziła aktorką nie miała zamiaru zostać, niemniej występowała na lubelskiej scenie pod pseudonimem „Janczewska” (Tym samym nazwiskiem posługiwała się działając w konspiracji.).

W 1946 r. Anna przeniosła się do Francji, gdzie do 1947 r. uczyła matematyki w żydowskim sierocińcu koło Paryża. W stycznia 1948 r. poślubiła Aarona Langfusa (ur. w Pradze, 1911-1995), absolwenta Instytutu Politechnicznego w Pradze, gdzie studiował inżynierię. Tego samego roku urodziła się ich córka Maria. Jej siostrzenica H. Heinsdorf, wspomina ciotkę z okresu paryskiego jako osobę chorowitą i słabą, która jak każdy miewała lepsze, bądź gorsze dni. Mówi, że do końca myślała o czasach wojny, choć rzadko o nich rozmawiała. Oprócz strasznego pesymizmu, H. Heinsdorf przywołuje dni, które ciotka spędzała w łóżku, paląc papierosy i pisząc. Sama pisarka w jednym z wywiadów przyznała się do lenistwa. Marzyła o tym, żeby zrezygnować ze wstrząsów, które przeżyła, „nawet za cenę milczenia (J. Ostrowska, W książce nie ma krzyków – Anna Langfus, http://www.dwutygodnik.com/artykul/3500-w-ksiazce-nie-ma-krzykow–anna-langfus.html)”. Pasją A. Langfus była literatura i piśmiennictwo. Okrutny los jaki spotkał Annę wpłynął decydująco na jej twórczość literacką. Wszystkie opowiadania, powieści oraz dramaty oscylują wokół tragicznych wydarzeń II wojny światowej. W 1952 r. ukończyła sztukę o tematyce wojennej pt. „Trędowaci” wystawioną 4 lata później przez teatr l’Alliance Francaise. W 1960 r. ukazała się jej pierwsza książka pt. „Sól i siarka” wydana w nakładzie 7 000 egzemplarzy, za którą otrzymała prestiżową nagrodę szwajcarską Prix Charles Veillon. Sama Langfus wspominała debiut: „Próbowałam, pisząc, uwolnić się od zbyt trudnego osobistego doświadczenia i, chociaż doświadczenie to było nieodłącznie związane z tragedią zbiorową, myślałam, z pewną naiwnością, przynajmniej na początku, że dotyczy ono tylko mnie, oczywiście z właściwą każdemu pisarzowi, tkwiącą gdzieś w świadomości myślą, że tym pewniej wyrażę prawdę ogólną, z im większą uwagą odniosę się do swej własnej, szczególnej prawdy” (Tamże). Wojenno-holocaustowa relacja Langfus powstała, zgodnie z opinią autorki, w wyniku „presji przeszłości” „Sól i siarka” miała być powieścią-podsumowaniem, w której przeżycia wojenne autorka zamyka w literackiej fikcji. Koniec końców problem fikcji i Holocaustu stał się tematem, który towarzyszył jej przez całe życie (M. Cotten-Hage, Anna Langfus, dz. cyt., J. Ostrowska, W książce, dz. cyt.).

Wszystko to wpłynęło na decyzję o opuszczeniu przez Annę rodzinnego kraju. Na podstawie jej przeżyć – ocalałej z Zagłady oraz imigrantki zagubionej w obcym kraju – powstała kolejna powieść pt. „Bagages des samble” („Bagaże z piasku”) wydana w 1962 r. Na podstawie jej przeżyć – ocalałej z Zagłady oraz imigrantki zagubionej w obcym kraju – powstała kolejna powieść pt. „Bagaże z piasku”. Książka Od początku była pretendentką do francuskiego literackiego Nobla, czyli Prix Goncourt, niemniej musiała poczekać do 1962 r. Było to spowodowane faktem nagrodzenia w 1959 r. książki Andre Schwartz – Barta pt. „Ostatni Sprawiedliwy” podejmującej podobną tematykę. Trzy lata po sukcesie „Bagaże z piasku” Anna wydała trzecią, ostatnią powieść pt. „Saute Barbara”, która niestety nie została przyjęta tak przychylnie jak dwie wcześniejsze książki. Krytycy i krytyczki oskarżali pisarkę, że wciąż rozdrapuje stare rany, nie potrafi uleczyć bolesnych przeżyć, na nowo próbuje rozliczyć się ze zbrodniarzami II wojny światowej (J. Ostrowska, W książce, dz. cyt.). W 1963 r. Anna Langfus – w trakcie forum Światowej Organizacji Kobiet Syjonistek – wygłosiła referat pod tytułem „Krzyku się nie drukuje”. Odwołując się do swoich własnych doświadczeń pisarskich próbowała samodzielnie osadzić własną twórczość w kontekście literatury holocaustowej. Twórczość Anny Langfus zdominowana była pytaniem o sens istnienia, poczuciem odpowiedzialności za śmierć rodziny, wciąż powracającym wyrzutem: dlaczego to właśnie jej udało się przeżyć. W niektórych opowiadaniach autorka poddała analizie psychikę swoich bohaterów, ukazując w ten sposób ludzi słabych, samotnych, pozbawionych nadziei. To właśnie głównie postacie tego typu dominują w jej utworach (Anna Langfus skazana, dz. cyt.). Anna Langfus zmarła nagle, na zawał serca dwunastego maja 1966 r. w Paryżu. Miała czterdzieści sześć lat. Pozostawiła pokaźny dorobek literacki, na który składają się nie tylko trzy powieści, ale również szereg opowiadań i dramatów, a także wiele artykułów publikowanych w miesięczniku „L’Arche” [Arka], z którym współpracowała od 1957r.(J. Ostrowska, W książce, dz. cyt.).

Opracowała K.Zabratańska